WITAM!

Cześć, jestem Maciek, choć niektórzy z was mogą mnie znać z sieci jako Lasarda. Witam na moim blogu na którym umieszczać mam zamiar moje raporty z sesji, artykuły itp. Mam nadzieję, że wam się spodobają.

środa, 10 listopada 2010

W cieniu Milczącej Puszczy

Odcinek 3- Na skraju lasu



Postacie:
1)Greyu: Edward Piastun- Człowiek,Śledczy,Technomag, Slavijczyk (Polak)- pracownik RTKA pod przykrywką zwyczajnego, kulejącego i bardzo bystrego detektywa, oraz książe Slavii.
2)Bartek: Bartłomiej Radziłłow- Człowiek, Ryzykant, Spirytysta, Slavijczyk- odważny "poskramiacz" demonów i upiorów który potrafi zmusić je do posłuszeństwa.
3)Maja: Victoria Grey- Człowiek, Salonowiec, Artysta, Alfheimka (Brytyjka)- wspaniała skrzypka i uwodzicielka.




Opis:
Nikodem ciężko zachorował, więc nie mógł uczestniczyć w nowych przygodach. Opiekowała się nim pokojówka.
Do naszych bohaterów przyjechał Otto Walmond- burmistrz Uttenhoff prosząc im o pomoc i eskortę przy badaniu Milczącej Puszczy. Edward i Barłomiej się zgodzili, natomiast Victoria miała zajęty czas gdyż tego dnia miała ważny występ, który do tego miała wykonać trzy razy, dla różnych widzów (Nie miałem tego w planach, Maja sama poddała ten pomysł, za co jej bardzo dziękuje :) ).
Edward i Bartłomiej wsiedli do samochodu Walmonda i ruszyli w kierunku Milczącej Puszczy. Edward zabrał ze sobą kilka małych urządzeń na których chciał sprawdzać oddziaływanie Puszczy, a Bartłomiej starał się wyczuwać skupiska demonicznej siły. Podczas badania lasu Otto opowiedział im trochę o historii okolicy, zniszczonych umocnieniach venrierowców z czasów Wielkiej Wojny i śmierci małżonka Wdowy Regenmark. Badanie poszło nad wyraz dobrze. Okazało się iż puszcza w przeciągu kilku ostatnich lat cofnęła się o kilkaset metrów.
W tym samym momencie zaczął się pierwszy występ Victorii. Jej 40 minutowa solówka zachwyciła widzów i wprawiła w osłupienie krytyków siedzących w pierwszych rzędach.
A mniej więcej w tym samym czasie Bartłomiej i Edward walczyli o życie! Z bunkra nieopodal miejsca w którym zaparkowali wyszedł tuzin venrierowskich zombie z strzygą-ogrem na czele. Bartłomiej zawzięcie walczył swoją szablą, w czym pomagał mu duch teraz zaklęty w jego ciele. Edward natomiast wpierw skonstruował na szybko granat ręczny, który zranił strzygę i przewrócił pozostałych nieumarłych. Następnie technomag zaczął rozjeżdżać zombie paromobilem burmistrza (który teraz krył się wysoko na drzewie). Gdy walka dobiegała już końca, a nasi bohaterowie stali po tej zwycięskiej stronie, duch zaklęty w ciele Bartłomieja wydostał się z niego i zaatakował swojego "towarzysza". Spirytysta wycieńczony wcześniejszą walką padł na ziemię pod gradem ciosów demona.
Zombie zostały wybite, duch uleciał do astralu. Jednak nie był to koniec kłopotów naszych bohaterów. Trzeba było jeszcze zamknąć drogę pozostałym nieumarłym które kryły się w podziemnych korytarzach bunkra. Tym zajął się Edward. Później Piastun i Otto położyli rannego Bartłomieja na tylnym siedzeniu paromobilu i wrócili do miasta, na drugi występ Victorii. Bartłomiej nie mógł uczestniczyć w tym występie, gdyż musiał się kurować w domu.
Oczywiście nazajutrz w gazetach na pierwszych stronach gazet pisało się o naszych bohaterach: artykuł o Edwardzie i Bartłomieju którzy narażając życie uratowali burmistrza i całe Uttenhoff, oraz świetne recenzje z występu Victorii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz