WITAM!

Cześć, jestem Maciek, choć niektórzy z was mogą mnie znać z sieci jako Lasarda. Witam na moim blogu na którym umieszczać mam zamiar moje raporty z sesji, artykuły itp. Mam nadzieję, że wam się spodobają.

czwartek, 2 grudnia 2010

Wolsung- Lyonesse: Sesja III

Wolsung- Lyonesse: Sesja III


Postacie:
a)Nicramus- MG
b)Greyu- Edward Piastun, Slavia, Technomag, Śledczy- członek RTKA.
c)Lasard- Kola „Krejwen” Fiodorow, Morgowia, Naukowiec, Eksplorator- chemik i biolog który wraz z żoną Emmą pomaga plemionom Lemurii.
d)Morth- Magnus „Klecha” (:P) Asperges, Pontyfikał, Duchowny, Ryzykant- inkwizytor służący kościołowi Pontyfikału.


Opis:
Nasze postacie chyba zrezygnowały z poprzednich planów (lub mają jakąś sklerozę). Generał alfheimski poprosił Krejwena i Klechę by sprawdzili coś w pobliżu stanowisk Venrierowców. Do pomocy dał im małego chłopca, który miał zostać ich przewodnikiem. Wraz z nim udali się oni w głąb zabudowań. Po krótkim spacerku natrafili na pierwsze przeszkody- umocnienia venrierowców i kilku pierwszych strażników-ghouli. Chłopiec znał na szczęście bezpieczną drogę- ciasny i ciemny tunel pod ziemią. Musieli oni przeciskać się przez niego w tym kurzu i wśród wszystkich robali. Szybko jednak udało im się jednak wydostać.
W tym czasie Edward wciąż przebywał w biurze RTKA. Od jednego ze swoich podwładnych poznał nazwisko pewnej kobiety który była w coś zamieszana i postanowił sprawdzić o co chodzi. Udał się do kartoteki RTKA i zdobył od strażnika zezwolenie na wejście. Tam szybko coś znalazł, ale większość danych była zabezpieczona silną magią. Tak więc nie zdołał się na jej temat nic dowiedzieć. Później ciekawość zabiła kota i Edward postanowił znaleźć własne akta. Gdy już je znalazł nawet zabezpieczenia nie powstrzymały go o otwarcia koperty... tyle, że zabezpieczenia polegały na autodestrukcji. Koperta wybuchła robiąc spory hałas. Do pokoju wparował strażnik kartoteki i przerażony zobaczył cóż uczynił Piastun. Wpierw chciał go wyrzucić ale Piastun powiedział mu, ze wpierw chciałby posprzątać. Wtedy ze skrawków dokumentów wyczytał, że ktoś wydał na niego wyrok śmierci.
Powrót do Krejwena i Magnusa: wydostali się oni już z tunelu i znaleźli między młotem a kowadłem. Z tyłu stali poprzedni strażnicy a z przodu kolejni. Na szczęście jeszcze ich nie zauważyli, za to oni dostrzegli dwa puste mechy bojowe. Krejwen postanowił zagarnąć jeden dla siebie i pobiegł w jego stronę. Magnus natomiast wezwał swojego anioła Uriela i zaczęła się walka. Wpierw Magnus ze swoim Urielem zabił kilku zwykłych żołnierzy, a Krejwen wpakował się do mecha. Później gdy Magnus zabił już żołnierzy Kola zabrał się za ostrzelanie strażnika na wieży. Hmm... ten strażnik chyba miał jakieś pole siłowe, bo gdy się skulił ze strachu to jakoś żaden pocisk go nie trafił... No cóż. Po chwili do walki włączyły się ghoule z wagonu który ominęliśmy. Magnus zdjął kilku a Krejwen w mechu rzucił się do walki wręcz z nimi. Gdy ghoule zostały już zlikwidowane pozostał im tylko strażnik na wieży. Fiodorow opuścił golema i strzelił do niego ze swojej strzelby, a Magnus dokończył dzieła. Później obaj zajęli mechy i udali się z nimi do siedziby Alfheimskiej armii. Przekazali roboty bardziej wykwalifikowanym żołnierzom, a potem zorientowali się, że szła za nimi armia Ven Riera...
Natomiast Edward posprzątał już kartotekę i dowiedział się gdzie jest teraz poszukiwana przez niego kobieta- na audiencji u samej królowej Tytanii. Od razu się tam udał. Na miejscu zobaczył jak damulka zabija jednego z członków RTKA i wymierza do królowej. Zaczął z nią walczyć, rzucając w nią różnymi przedmiotami, a ona go po prostu postrzeliła, dzięki czemu wygrała, a potem uciekła gdy zjawili się strażnicy Królowej. Edward podczołgał się do umierającego agenta RTKA i z jego ostatnich słów dowiedział się iż faktycznie wydano wyrok na Piastuna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz