WITAM!

Cześć, jestem Maciek, choć niektórzy z was mogą mnie znać z sieci jako Lasarda. Witam na moim blogu na którym umieszczać mam zamiar moje raporty z sesji, artykuły itp. Mam nadzieję, że wam się spodobają.

poniedziałek, 14 lutego 2011

ZjAviłem się w Warszawie!

No i po zabawie. Mimo tego, że do Warszawy mam te 7 godzin jazdy pociągiem to postanowiłem udać się na ZjAvę. Teraz mogę jasno stwierdzić, że było warto! Bawiłem się naprawdę świetnie, choć drugiego dnia zdarzało mi się niestety przysypiać, a to wina tego, że gdy jechałem do Warszawy, całą drogę musiałem stać, więc już wtedy nie spałem.

Na konwent pojechałem głównie po to by GRAĆ w RPG i to mi się udało przynajmniej pierwszego dnia- rozegrałem wtedy trzy sesje- Wolsungową u Lucka, Nemezis u Chochlika i znowu Wolsunga tylko, że u Arka Ciesielskiego. Drugiego dnia niestety było już gorzej- miałem tylko jedną sesję w D&D 4ed (i to niedokończoną, gdyż musiałem zmykać na pociąg do domu). 

Sesje w Nemezis i D&D 4ed. odmieniły moje zdanie na ich temat- nie przepadam za Sci-Fi, jednak przygoda podana przez Chochlika bardzo mi się spodobała. Natomiast co się tyczy D&D- szedłem jak owca za stadem i jak wielu innych sądziłem, że jest to system niegodny uwagi, gdyż jest zbyt prosty i już nie jest to gra fabularna (podkreślę tu, że nigdy nie czytałem zawartości podręcznika).  Jednak system mi się spodobał- nie jest to już może to samo, co ed. 3,5 ale gra się bardzo fajnie i przyjemnie, a zasady nie są złe. Wszystkim mistrzom gry i współgraczom oczywiście dziękuję za świetną zabawę, jakiej mi dostarczyliście!

Trochę się zeźliłem, gdy dowiedziałem się, że w nocy z Soboty na Niedzielę odbyła się sesja w Klanarchię, a ja w niej nie zagrałem. Nie wiem, czy prowadzący ja MG wywiesił jakąś rekrutację, bo nic nie zauważyłem na tablicy, jednak jeżeli to zrobił to chyba późno, bo na pewno bym jej nie przegapił :(

Po za sesjami byłem też na kilku prelekcjach- Khakiego dotyczącej podziemi i 2 Wolsunogwych poprowadzonych przez Garnka (na nich ledwo stałem- nie wiem dlaczego, ale głos Garnka mnie usypiał). Poza tym udało mi się wygrać planszówkę w konkursie Wolsungowym, z czego się bardzo cieszę. Liczyłem na to, ze wygram też coś w losowaniu które odbyło się w Niedzielę, ale spóźniłem się na nie- miało się zacząć  ok. 17, a ja zjawiłem się w Gamesroomie o 17:05. Z tego co mi się wydaje, nie wylosowano mojego numerku (ale możecie to sprawdzić i jeszcze może wysłać mi moją nagrodę? Moje ID to 005B :P).

Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że poznałem wielu ludzi których dotąd kojarzyłem tylko z ksywki w sieci (głównie z Poltera)- zszokowało mnie to, jakie miałem kiepskie wyobrażenia dotyczące ich wyglądu czy wieku.

Ogólnie rzecz biorąc ZjAvę mogę zaliczyć do udanych konwentów. Z niecierpliwością oczekiwać będę kolejnej edycji.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz