WITAM!

Cześć, jestem Maciek, choć niektórzy z was mogą mnie znać z sieci jako Lasarda. Witam na moim blogu na którym umieszczać mam zamiar moje raporty z sesji, artykuły itp. Mam nadzieję, że wam się spodobają.

wtorek, 1 marca 2011

SW: Supersi- Sesja II

Przygoda II - Di-Di-Di Industries!

Bohaterowie: Thorus, Nanit i Stalker!

Opis:
Zaczęliśmy dokładnie tam gdzie zakończyła się ostatnia sesja, niespełna kilka sekund po ostatnich wydarzeniach- nasza trójka bohaterów stała w Central Parku, a wszędzie naokoło żołnierze z Peacekeepers zbierali poległych mutantów do ciężarówek. Ich przełożona właśnie rozkazała im odszukać twórcę tych potworów. Nanit śledztwo rozpoczął od sprawdzenia w sieci tożsamości zaginionych ludzi- odkrył wtedy, że największy odsetek było powiązanych z farmaceutyką, a dokładnie z siecią firm Di-Di-Di Industries należącej do Doktora Dave'a Denissona. Mężczyzna zajmuje się działalnością charytatywną, stawia szpitale, oraz bada nowe choroby w celu wytwarzania leków przeciwko nim. Robot natychmiast zhakował jeden z jego komputerów i umówił drużynie nazajutrz po południu spotkanie z biznesmenem.

Następnego dnia udali się do centrum miasta do głównego biura Di-Di-Di Industries- kilkudziesięcio piętrowego  wieżowca. Thorus i Stalker udali się tam bez swoich kostiumów, ale wszyscy przedstawili się jako przedstawiciele Peacekeepers- na potwierdzenie tego zaprezentowali swoje commlinki. Recepcjonistka nie była pewna, czy ich wpuścić gdyż nie przypominała sobie by byli umówieni z panem Denissonem, jednak gdy do niego zadzwoniła, ten zgodził się przyjąć gości. Cała trójka wsiadła do windy i pojechał na ostatnie piętro wieżowca- do wielkiej owalnej sali, której ściany pokryte były dużymi szybami, wszędzie leżały dość niskie blaty na których stały jakieś odczynniki chemiczne, narzędzia pomiarowe, komputery itp. Natomiast na środku sali stało duże owalne biurko, a za nim, na wózku inwalidzkim siedział drobny mężczyzna o czarnych oczach- Dave Denisson był kaleką, gdyż stracił obie nogi gdy próbował zdobyć od któregoś z Superłotrów jego DNA, które potrzebne było naukowcowi do wytworzenia leku dla jego córki. O tym bohaterowie dowiedzieli się od Kseni Molokowej po rozmowie z Denissonem- kobieta powiedziała im wtedy też to, że próbował on tez pozyskać DNA od superbohaterów ale Peacekeepers nie wyraziło zgody, gdyż te próbki mogły wpaść w niepowołane ręce.
Natomiast podczas samej rozmowy z Denissonem nasi bohaterowie niewiele się dowiedzieli- mężczyzna powiedział im, że wynajął już prywatnych detektywów do pomocy przy odszukaniu porywaczy, policję poprosił o dyskrecję, a drużynie podarował listę zaginionych pracowników z ich personalnymi danymi.
Cała trójka opuściła biuro Denissona (Thorus się przemienił i zleciał na dół, a Stalker zrobił ze swojego płaszcza prowizoryczny spadochron; tylko Nanit musiał skorzystać z windy). Będąc już na zewnątrz przekazali otrzymane dokumenty pracownikowi Peacekeepers który poleciał z nimi do Molokowej.
Gdy cała trójka chciała się rozejść, by na razie zająć się swoimi sprawami, zadzwoniły ich commlinki i poinformowano ich o trwającym właśnie napadzie na muzeum geologiczne, leżące kilka przecznic dalej. Ci oczywiście jak najszybciej się tam udali.
W budynku było cicho i nie było widać żywej duszy. Po chwili budynek otoczyła policja. Nanit podłączył się do sieci kamer muzeum i zaczął przeglądać pomieszczenia- przejrzał wszystkie główne pomieszczenia budynku ale nikogo w nich nie było; w końcu zajrzał przez kamery w magazynie i zobaczył, że w piwnicy gnieździ się mnóstwo ludzi. Natychmiast tam pobiegli i Thorus otworzył drzwi magazynu uwalniając cywilów. Później złapał jednego i zapytał się co się tu wydarzyło; mężczyzna odpowiedział mu, że nie wie jak tam się znalazł, pamiętał tylko, że szedł korytarzem, zwiedzał muzeum, gdy nagle wszystko zniknęło a on stał w tym magazynie z resztą zwiedzających.
Druzyna postanowiła przeszukać budynek, jednak potrzebowali kogoś do pilnowania wejścia do budynku, więc stanął przy nich Nanit. Gdy Thorus i Stalker przeszukiwali budynek Nanit stał jak posąg przy wejściu do muzeum i obserwował. W końcu zobaczył wybiegających z budynku dwóch swoich towarzyszy- nie odzywali się i tylko machali do niego by biegł za nimi, ogólnie zachowywali się dość podejrzanie. Nanit zaczął ich gonić karząc im się zatrzymać, jednak nie chcieli go słuchać. W tym samym momencie Thorus i Stalker przeszukiwali salę z kamieniami z meteorytów gdzie zauważyli, że brakuje jednego kamienia z meteorytu który zawierał w sobie Uryl (jakiś tam zmyślony kosmiczny minerał). Po chwili obaj dostrzegli też coś dziwnego przez okno wychodzące na front budynku- Nanit biegł za kimś kto wyglądał identycznie jak oni. Natychmiast więc wyskoczyli przez okno i pognali za nimi. Pościg nie trwał długo, choć był kłopotliwy z powodu tłumów przechodniów- Stalker próbując zatrzymać jednego ze złodziei (którzy wciąż wyglądali jak dwóch superbohaterów) zranił przechodnia. Thorus powali wpierw jednego z przestępców który pod wpływem ciosu przebił się przez szyby kilku samochodów leżących na poboczu, a potem zranił drugiego, którego później wyeliminował Nanit. Wtedy dopiero obaj przestępcy ujawnili swoje oblicze- ten który wytrzymał najdłużej przypominał jaszczurkę (czy może raczej kameleona), a drugi miał na sobie jakiś strój z mnóstwem diod i przewodów który najwyraźniej miał po prostu skopiować moc jego towarzysza. Mężczyzna który miał wygląd jaszczurki przedstawił się jako Kameleon (oryginalne, co nie? :P) i pod groźbami rzucanymi prze Thorusa powiedział, że został do tego napadu zmuszony, gdyż porwano jego rodzinę. Nie wiedział na co potrzebny był jego zleceniodawcy ów fragment meteorytu, ale znał na szczęście tożsamość porywacza- był nim sam Dave Denisson!


C.D.N.


Wrażenia z sesji: kiepsko mi poszło, bo dość ciężko mi się wtedy myślało, gdyż byłem w pierwszym stadium grypy :/ Na poprzedniej sesji zapomniałem o kilku motywach, więc teraz musiałem je wplatać w innych sytuacjach, co sprawiło mi trochę kłopotów. Niestety jest też sprawa tego, ze na tej sesji było mało walk, a więcej śledztwa- to sprawiło trochę, że sesja była moim zdaniem trochę nudnawa. No ale na następnej pewnie będzie o wiele lepiej, gdyż gracze będą musieli dorwać samego doktora Denissona, co wiąże się z przebijaniem się przez jego kryjówkę i hordy jego popleczników!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz