WITAM!

Cześć, jestem Maciek, choć niektórzy z was mogą mnie znać z sieci jako Lasarda. Witam na moim blogu na którym umieszczać mam zamiar moje raporty z sesji, artykuły itp. Mam nadzieję, że wam się spodobają.

środa, 26 marca 2014

Hard to Kill - recenzja

 Dawno nic nie pisałem. Wszystko przez nową pracę, która dość mocno ogranicza mój czas. Z tego powodu przez ostatnie 5 miesięcy zagrałem tylko jedną sesję na urodzinach kumpla. Teraz jednak, gdy wyszedł nowy dodatek do Afterbomb Madness "Hard to Kill" staram się odmienić ten stan rzeczy i powoli szykuję się do rozpoczęcia nowej kampanii w PoBombę. Będzie ciężko, ale jest to do zrobienia. Co zaś się tyczy głównego tematu tego wpisu...

 Hard to Kill to drugi dodatek do Afterbomb Madness. Przenosi nas on we wschodnie strony zrujnowanych Stanów Zjednoczonych, które są jeszcze bardziej pokręcone, brutalne i groteskowe niż zachód, czyli jest to teraz Afterbomb do kwadratu!

Podstawy:
 Tym razem dodatek został wydany tylko w twardej oprawie i liczy 134 strony - duża poprawa w porównaniu do Combat Zone. Z nieznanej mi przyczyny brakuje jednak tytułu na grzbiecie okładki, co trochę mnie drażni. Gramatura papieru, czcionka i kolorystyka pozostały niezmienione. Zmienił się za to ilustrator, który nadał podręcznikowi nowego stylu. Ilustracje są trochę bardziej realistyczne, mniej zamazane, autor przedstawił na nich więcej cieszących oko szczegółów. Brakuje mi w nich jednak jakiegokolwiek tła, bowiem wszystkie przedstawiają jakąś postać/potwora/maszynę i nic poza tym - brak krajobrazów nędzy i rozpaczy, zrujnowanych miast czy zdemolowanych pojazdów, przez co trochę wieje nudą. No ale przecież nie dla obrazków kupiłem ten dodatek, a dla treści która wymiata! Ponownie narratorem jest postać ze świata gry zwracająca się do czytelnika jak do jakiegoś podróżnika. Książka została wprost zawalona mnóstwem świetnych motywów, pomysłów i dodatkowych zasad w tym 10 nowych typów i 4 zaawansowane formy postaci! No ale po kolei. Podręcznik został podzielony na 7 rozdziałów plus indeks:
-Wschodnie społeczności,
-Miejsca szczególne,
-Kartoteka postaci,
-Ekwipunek,
-Bestiariusz,
-Arsenał,
-Dodatki.
Od razu informuję, że Hard to Kill mocno odnosi się również do zawartości z dodatku Combat Zone i jeżeli planujesz zakup któregoś z dodatków, to wpierw wybierz pierwszy zanim nabędziesz ten.

Wschodnie społeczności:
 W tym rozdziale opisano 14 nowych grup społecznych charakterystycznych dla tej części USA przy okazji przedstawiając jak prezentuje się życie w tym zadupiu.Ogólnie rzecz biorąc na powierzchni trwa zażarta wojna między komuchami i obcymi o tereny amerykanów, a ci nie mając już szans na wygraną chowają się pod ziemią w rozbudowywanych przez lata Azylach. Przeżycie na powierzchni przez więcej niż tydzień jest niemal niemożliwe a w schronach panuje prawo silniejszego, więc można łatwo dostać łupnia, jeżeli nie zapłaci się za nocleg odpowiednią ilością kartek żywnościowych, które służą tutaj za walutę.
 Każdy z opisów konkretnej grupy zawiera mnóstwo ciekawych i inspirujących informacji o ich sposobie życia, metodach działania i wpływie na inne społeczności.
 - Azylami rządzą Selekcjonerzy czyli twarde skurczybyki na tyle sprytne by wiedzieć jak wymusić na kimś posłuszeństwo. Pilnują porządku, wydają przepustki do Azylów, kartki żywnościowe, a siebie nawzajem pilnują dzięki implantom-bombom wczepionym w kark.
 - Ci stróże prawa non stop muszą toczyć wojny z Dygnicją czyli rewolucjonistami, anarchistami i wywrotowcami, którzy nie potrafią się dostosować do takiego trybu życia.
 - Kolejni są Szperacze czyli włóczędzy i szabrownicy szukający najróżniejszych fantów do opchnięcia.  - Splugawieni to szaleńcy spółkujący ze zmutowanymi zwierzętami i płodzący z nimi potworne dzieci.
 - Naprawdę epicko prezentują się oddziały Astro Knight czyli metalurgów we wzorowanych na kosmiczne skafandry zbrojach hutniczych działających jako oddziały ratunkowe i pragnących uciec z powierzchni Ziemi.
 - Goście ze SnuffSquad to totalni degeneraci i zwyrodnialcy, przy których nawet najbardziej pojebany gang z zachodu to grzeczni ministranci - gwałcą i mordują bez opamiętania, dodatkowo wszystko to filmując i puszczając w eter, a jakby tego było mało są kanibalami.
 - Technołupieżcy to zamknięci w zrobotyzowanych blachach fani technologii.
 - Członkowie New Sun to kult mścicieli pragnących zemsty na obcych i komuchach.
 - Szmuglerzy zajmują się przewożeniem towarów oraz ludzi ze wschodu na zachód i nazad.
 - Retromaniacy wnoszą do Afterbomb pogoń za tym co było przed wojną, izolując się od niej i żyjąc wśród antyków dawnych dziejów.
 - Apocrypha to sekta metalurgów, którzy wierzą, że ludzie są upadłymi aniołami, a otaczający ich świat to czeluście piekła, z których można się wydostać, jeżeli wykaże się dostateczną wiarą.
 - Wschodni Azylanci to po prostu opis różnych warstw społecznych tutejszych azylantów.
 - Manidest Destiny liczą na to, że ukryją się za terenami zajętymi przez wroga.
 - No i wreszcie Protect America czyli przodkowie projektantów i budowniczych Azylów, żyjący w kapsułach na pływającym statku-mieście skąd kontrolują specjalne androidy.
Na końcu rozdziału umieszczono listę grup społecznych z podręcznika podstawowego i dodatku Combat Zone wraz z informacją jak wielu ich osobników występuje na Wschodzie.

Miejsca szczególne:
 Muszę przyznać, że jak na to, że podręcznik przenosi nas na drugi "niezbadany" koniec USA, opisów nowych lokacji jest wyjątkowo mało. W podręczniku zostało opisane ledwie 9 lokacji - 4 konkretne miasta (Nowy Jork, Waszyngton, Atlanta i Delaware - każde wyróżniające się czymś od pozostałych) i 5 lokacji powtarzających się, jak np. Wschodnie Azyle czyli opis tego jak mogą wyglądać poszczególne Azyle i z jakich dzielnic się składać. Pozostałe tego typu lokacje to:
 - Zony Graniczne - miejsca tak bardzo zniszczone przez wojnę, że wyglądają jak z powierzchnia innej planety,
 - Dark Corpse będące miastami-widmami zarażonymi prze zmutowany grzyb,
 - bardzo fajne Pętle Obszarowe czyli miejsca opanowane przez dziwną anomalię nie pozwalającą ich opuścić,
 - oraz na koniec Krypty, czyli kluby, kryjówki i miejsca schadzek największych dewiantów seksualnych tej części świata, w których można spełnić niemal każdą swoją fantazję erotyczną.
Nowe lokacje zostały opisane trochę bardziej szczegółowo niż te w podręczniku podstawowym, ale na szczęście nie tak jak Debris Town z Combat Zone. Czyta się o nich przyjemnie, lokacje są bardzo ciekawe i dają sporo fajnych pomysłów. Najbardziej spodobały mi się Pętle Obszarowe w których można stworzyć fajne przygody, a może nawet i całą kampanię. Można jednak było trochę bardziej się postarać, bo przecież na wschodzie Stanów miasta są trochę bardziej zagęszczone, więc jest ich więcej.

Kartoteka postaci:
 No to przechodzimy do najlepszej części podręcznika czyli 10 nowych typów i 4 form postaci! Z miejsca mogę powiedzieć, że wszystkie są rewelacyjne, dają ogrom nowych możliwości i mnóstwo zabawy!
 Wśród typów postaci doszło do lekkiego zmodyfikowania zasad rozdawania punktów na umiejętności - teraz zamiast rozdawać 9 pkt na zdolności archetypowe mamy ich 8 a dziewiąty losujemy rzucając k4 wybierając motyw (w podręczniku podstawowym rzucało się k6 by po prostu dowiedzieć się czegoś o swojej postaci). Nowe typy są następujące:
 - Szwendacz - szabrownik, kolekcjoner rzadkich gratów, pamiątek przeszłości, dobry handlarz potrafiący dokładnie ocenić wartość każdego towaru.
 - Medyk - niby lekarz znający się na swoim fachu i robiący z apteczki lepszy użytek niż ktokolwiek inny, ale raczej woli żebyś zdechł i zostawił po sobie organy, które on zdoła nieźle opchnąć.
 - Nitro - pamiętacie stworzonego przeze mnie Drivera? No to jest prawie to samo. Nie wypowiadam się, bo ciężko mi być tu obiektywnym w tym, która wersja jest lepsza.
 - Hero - czyli prawdziwy bohater zawsze rzucający się jako pierwszy do walki by swoim zachowaniem podnieść morale towarzyszom. Moim zdaniem odrobinę za bardzo przekokszony, ale patrząc na to, że pchając się na pierwszą linię walki znacznie więcej ryzykuje jest to do zaakceptowania.
 - Noname - często zdarza wam się tworzyć postacie, które mają amnezję i nie pamiętają tego co się działo przed wydarzeniami z pierwszej sesji? To jest właśnie taki koleś, który później w trakcie kampanii powoli zaczyna sobie wszystko przypominać, w tym swoje umiejętności, przez co punkty na zdolności i Dary Apokalipsy nie musi wydawać przy tworzeniu postaci, a dopiero w trakcie gry.
 - Showman/Celebrity - cyrkowiec, magik, oszust, który dzięki sprytnym sztuczkom i odwróceniu uwagi skradnie twój portfel i na jego miejsce wstawi woreczek z psią kupą, a ty nie zorientujesz się kiedy do tego doszło.
 - Korespondent - reporter, dziennikarz, korespondent wojenny, koleś który wszędzie szuka materiału na sensacyjny artykuł lub film dokumentalny i zgarnia z tego poważne pieniądze.
 - Rawhard - dzikus, Indianin który porzucił lub został wygnany ze swojego plemienia, znający się na przyrodzie. Nie odrzuca zdobyczy cywilizacji, ale ich nie przecenia i woli korzystać z prymitywnych i sprawdzonych przez jego przodków metod działania.
 - Insane - kompletny psychol, świr bez piątej klepki, którego nie da się zastraszyć, bo tortury to dla niego śmieszna zabawa. Za to całkiem dobrze dogaduje się z podobnymi do siebie obłąkańcami.
 - Neo - haker, "treser robotów", koleś który potrafi włamać się do każdego terminala i przeprogramować Automat Wielozadaniowy ze śmiercionośnej maszyny na zautomatyzowaną opiekunkę dla dziecka. Nie ma takiej technologii, z której nie umiałby korzystać.
 Jak więc widać wybór jest całkiem ciekawy. Oczywiście podręcznik nie ogranicza nas tylko do tych postaci - wszystkie typy z podręcznika podstawowego też występują w tej części świata, choć np. taki Agent lub Marshal mogą mieć problem, gdyż nikt tutaj nie przepada za Antykryzysową Agencją Dozoru a ich odznaki zwyczajnie nic im nie dadzą.
 Jeżeli chodzi o nowe formy postaci, to wiąże się z nimi pewna kwestia - nowe formy zostały określone jako zaawansowane. Są trochę mocniejsze niż te z podręcznika podstawowego a przez to mają też swoje wymagania. Gracz nie może wybrać takiej formy dopóki w trakcie kampanii nie odda innej swojej postaci bazującej na formie podstawowej, która dodatkowo osiągnęła 6 poziom reputacji. Każda z tych ras  jest rzadko spotykana i przez to według społeczeństwa nawet taki Cargo jest przy nich kimś normalnym.
 - Krzewian/Shruber - w połowie człowiek, w połowie roślina, pokryty materiałem przypominającym korę drzewa.
 - Polimorf - koleś potrafiący zmieniać budowę swojego ciała z na tyle giętką skórą, że odbija większość zwykłych pocisków.
 - Skinout - forma pozbawiona skóry przez żyjące w jej organizmie larwy robali. Dzięki nim szybciej zasklepiają się mu rany, ale sprawia to też że powoli się rozpada, przez co musi zastępować utracone części ciała wszczepami konwersyjnymi.
 - Trasher - skrajnie rzadki gatunek mutanta, którego ciało pochłania technologię z którą się zetknie. To pokręcona mieszanka skóry i żelaza, koleś który nie musi przechodzić operacji by wszczepić sobie cybernetyczne ramie bo wystarczy, że weźmie je do ręki i wtedy samo się zaabsorbuje.
 No i to się nazywają mutanci. Kiedy wyszła podstawka do PoBomby szokował mnie Cargo albo Flaccid, a teraz jest jeszcze to. Rewelacja! Ja osobiście marzę teraz o tym by pograć Trasherem Korespondentem z jedną kamerą zamiast jednego oka a drugą w nadgarstku do nagrywania samego siebie, który towarzyszyłby jakiemuś Hero w jego eskapadach na tereny wroga.

Ekwipunek:
 Ten rozdział wprowadza listę 100 przedmiotów podobną do tej z podręcznika podstawowego, ale tutaj są same nowe w tym kilka bardziej oryginalnych niż kolejne gadżety dla BG. Są to między innymi nowe rodzaje amunicji, czy Mutageny Odwracalne czyli niestabilne wirusy działające trochę jak Biostymulanty i dające postaci jakieś profity na określony czas. Inna nowość to Pasożyty czyli larwy robali, które można sobie wyhodować w inkubatorze i wprowadzić do własnego organizmu. Istoty te dają postaci specyficzne profity, ale jednocześnie osłabiają jego organizm. Jest tego wszystkiego mnóstwo i dzięki temu mamy teraz możliwość losowania trofeów z dwóch różnych tabel.

Bestiariasz:
 Rozdział ten opisuje szereg nowych monstrów przemierzających tą część Ameryki. Jest ich 10 i dość mocno różnią się od tych które były dotąd przedstawiane, bo z nimi walka już nie będzie taka łatwa. To są już takie potwory, które postaciom graczy naprawdę dadzą się we znaki. Nawet najsłabszy z nich ma tutaj mocne statystyki, aż 35 Progu Obrażeń ale przy tym ciężko go trafić bo wykonuje szybkie 10-cio metrowe skoki. Jest lepiej, bo pojawił się nawet takie potwory które mają po 200-250 PO, przy których nawet osławiony Stalinizator z Zachodu to popierdółka. Wszystkie potwory są rewelacyjne i na pewno zapewnią wiele emocji na sesjach, tym bardziej, że przy niektórych naprawdę trzeba pogłówkować nad taktyką.

Arsenał:
 Czyli zbiór nowych pukawek do dyspozycji bohaterów graczy. Pojawiło się tutaj 15 broni wymyślonych przez autora i lista sprzętu, który istnieje w naszych czasach z dopisanymi statystykami. Nowe bronie są fajne, a żeby nie przedłużać powiem tylko, że pojawił się tutaj odpowiednik Fat Boya z Fallouta.

Dodatki:
 Drugi najlepszy rozdział w podręczniku zaraz po Kartotece Postaci. Opisuje dodatkowe zasady i garść porad usprawniających rozgrywkę. Poza nowymi Darami Apokalipsy mamy tutaj dwie ważne modyfikacje:
 - Rzeźnia 2.0 - zmodyfikowane zasady walki z podręcznika podstawowego sprawiające, że staje się ona brutalniejsza i bardziej śmiertelna.
 - Kuracja 2.0 - modyfikacja leczenia ran, która nadaje grze większego realizmu.
Nowe zasady są świetne i nie utrudniają gry, czynią ją jednak rzeczywiście bardziej realistyczną, co zmusi graczy do większej uwagi i ostrożności w boju.

Podsumowanie:
 Dodatek moim zdaniem jest rewelacyjny. Pod kilkoma względami lepszy niż Combat Zone, ale ma też swoich kilka wad. Na pewno zapewni sporo zabawy i zmieni spojrzenie co po niektórych osób na ten system. W podręczniku nie trafiło się wiele błędów, więc mogę śmiało powiedzieć, że korekta dobrze się spisała.

+Twarda okładka.
+Nowe społeczności.
+Aż 10 nowych Typów i 4 Formy postaci!
+Dodatkowe zasady.
+Podwyższenie poziomu trudności dla graczy.
+Nowe lokacje...

-...choć jest ich stanowczo za mało.
-Brak tytułu na grzbiecie okładki.

Ogólna ocena 9/10

3 komentarze:

  1. Przydatny rzut okiem Lasard, wrzuć może na polteru, więcej osób by się dowiedziało.

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczowa recenzja, dobrze się czyta, nie gram ostatnio w PoBombę, ale dodatek zamówię, bo widać, że warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę warto - to jakby druga odsłona tego świata, inne spojrzenie, ale jak najbardziej uzupełniające to co mamy w podręczniku i Combat Zone.

    OdpowiedzUsuń